|
|
|
|
|
Stanisław Vincenz (1888 – 1971)
Urodził się w 1888 roku w Swobodzie Ranguskiej na Huculszczyźnie, którą pokochał i która pokochała Jego. Pokochał z całą jej barwnością i wielokulturowością, Huculszczyznę Hucułów, Polaków, Ukraińców, Żydów i Ormian, górską krainę, w której ludzie różnych nacji i różnych wiar potrafili ze sobą współżyć. Walczył o wolność Polski – ale uchylił się od uczestnictwa w polsko-ukraińskiej wojnie o Lwów, bo to dla niego była walka bratobójcza. Erudyta, czytający w oryginale Homera i równocześnie szanujący wiedzę chasydzkich rabinów i huculskich wieszczunów. Tej Huculszczyźnie, tej swojej „Małej Ojczyźnie” poświęcił swój talent – napisał „Na Wysokiej Połoninie” – wielką, czterotomową epopeję. A tak pisał niedługo przed śmiercią „czynię to nie dlatego, jakobym był powołany, ale właśnie z obawy, że powołanych już nie stało”. Swój dom rodzinny musiał opuścić po 17 września 1939 roku - przebywał przez pewien czas na Węgrzech, ostatecznie osiadł w Prowansji, krainie swych przodków. Nie chciał wracać do zniewolonego kraju, miał nadzieję, że powróci, gdy Polska odzyska wolność, a nie mogąc osiedlić się pod najbliższej jego sercu Czarnohorą, zamieszka u stóp Babiej Góry. Wróciły tylko prochy, pogrzebane na cmentarzu salwatorskim w Krakowie. Huculi pamiętają o swoim Homerze – i czasem, gdy tu przyjadą, nad grobem Vincenza grają huculskie trembity.
|