|
„Wrzesień pod otwartym niebem – 1939 rok na Orawie”
Wystawa odbyła się w Muzeum
- Orawskim Parku Etnograficznym w Chałupie Dziubka. Przy prezentacji wystawy zabrali głos
zaproszeni goście. Najpierw Pan Andrzej Chytkowski opowiadał o początkach
kampanii wrześniowej na terenie południowej Polski. Mówił m.in.:
„ 1
września o godz.7.30 dowódca 1 pułku Korpusu Ochrony Pogranicza pod
Tatrami – płk Gaładyk telefonuje do sztabu:
- Cała dolina Orawy jest pełna setek czołgów, samochodów pancernych i
transportowych sunących na Jabłonkę, Spytkowice i Czarny Dunajec.
Skrzydło to wymagało natychmiastowego wzmocnienia, gdyż w granitowym
bastionie obronnym Tatr tworzyła się luka, otwierająca drogę w otwartą
dolinę Wisły. Przełamanie się większych sił pancernych od południa
przesądziłoby o losie armii „Kraków” i całego polskiego frontu.
Zaskakujące uderzenie XXII korpusu pancernego gen. Kleista ze Słowacji
mogło zachwiać całym systemem obronnym kraju.
W obliczu tak poważnego zagrożenia gen. Szyling podjął błyskawiczną
decyzję, której nawet nie uzgadniał z Dowództwem Naczelnym, wysyłając pod
Chabówkę i Jordanów 10 Brygadę Kawalerii Zmotoryzowanej (BKZ) płk
Stanisława Maczka. Wtedy była to jedyna wielka jednostka w polskiej armii
całkowicie zmotoryzowana, silna i ruchliwa, posiadała dużą siłę ognia:
1600 maszyn, dywizjon artylerii, dywizjon pancerny, baterię
przeciwlotniczą i chlubę brygady – dywizjon przeciwpancerny wyposażony w
osiemnaście armatek ppanc. kalibru 37 mm. Zadaniem 10 BKZ było, aby nie
przepuścić sił nieprzyjaciela przez wąwozy i górskie doliny w kierunku
Chabówki i Nowego Targu i nie pozwolić na wyjście poza linię Myślenice –
Dobczyce.
Lewe skrzydło niemieckich sił gen. Kleista z 2 dywizją pancerną uderzyło
na Jordanów, znacząc swą drogę łunami pożarów palonych wiosek. Na głównym
kierunku natarcia w rejonie Wysokiej do walki obok żołnierzy stanęli
chłopi z sąsiednich miejscowości, robotnicy pracujący przy wiadukcie w
Chabówce, junacy z hufca pracy z Jordanowa, widziano ponoć leśniczego z
dubeltówką. Kilkunastu obrońców padło pod ogniem, lecz pierwsze natarcie
zostało powstrzymane.
W południe na Wysoką wyszło 150 czołgów, które przewaliły się przez
stanowiska obronne i potoczyły ku szczytowi. Ześrodkowany ogień obrońców
odrzucił jednak szturm piechoty w kierunku Spytkowic, lecz ponowny atak
Niemców był już skuteczny. Upadek Wysokiej był oczywistą konsekwencją
miażdżącej przewagi liczebnej i technicznej wroga, który skierował swe
pancerne zagony w stronę Naprawy, oraz przez Jabłonkę i Czarny Dunajec w
kierunku Nowego Targu. W tym czasie doborowy pułk hitlerowskiej dywizji
górskiej obchodził polskie pozycje Gorcami przez Turbacz na wschód od
Rabki.”
Następnie pan Adam Leśniak opowiadał o działaniach oddziałów partyzanckich
w okolicy Babiej Góry. Niezwykle interesująco opisywał własne przeżyciach
z okresu okupacji, bowiem był członkiem jednego z oddziałów partyzanckich.
Eksponaty, które pokazywał były oryginalnymi przedmiotami z okresu II
wojny światowej, np. hełm Żołnierza Polskiego spod Wysokiej.
Na
otwarciu wystawy wykorzystano też nagranie magnetofonowe ze wspomnieniami
pilota pana Aleksandra Rudkowskiego, który został zestrzelony nad Orawką 3
września 1939 roku.
Na
wystawie byli obecni uczniowie i nauczyciele szkół z Zubrzycy i Orawki
oraz kapitan Stanisław Gabryś- komendant placówki Straży Granicznej w
Lipnicy Wielkiej, major Józef Rudnicki - zastępca komendanta, Robert
Kowalczyk - dyrektor Centrum Kultury w Jabłonce, Karolina Kowalczyk -
dyrektor Centrum Kultury i Stanisława Kucek – dyrektor Gminnej Biblioteki
w Lipnicy Wielkiej, Andrzej Madeja - emerytowany dyrektor Liceum
Ogólnokształcącego w Jabłonce, a także dyrektorzy Szkół w Zubrzycy Górnej
i Dolnej: Wiesława Piłat, Katarzyna Piekarczyk, Władysława Omylak, Aniela
Stopiak, a także wielu zacnych Gości. Wystawie przygrywała kapela Hajduki przy Zespole Szkół w Zubrzycy Dolnej.
wstecz
|