18 28 527 09

biuro@orawa.eu

Slide background
Slide background
Slide background
Slide background
Slide background
Slide background
Slide background
Slide background
Slide background
Slide background

Wystawa czasowa: Kosmos Andrzeja Dziubka

Kategoria:

WYSTAWA CZASOWA: KOSMOS ANDRZEJA DZIUBKA, 26.07.2020 - 30.08.2020, Biała Karczma z Podwilka, Muzeum - Orawski Park Etnograficzny w Zubrzycy Górnej 

WYSTAWA WIRTULANA: link bezpośredni do tekstu i katalogu

Andrzej Dziubek – krótka charakterystyka twórczości

Andrzej Dziubek (pseudonim „Nebb”) rodowity Orawianin, znany muzyk, malarz, rzeźbiarz, performer.

Absolwent Szkoły Sztuki i Rzemiosła (na Wydziale Designu – tutaj uczył się w latach 1973-1981) i Akademii Sztuk Pięknych (na Wydziale Malarstwa) w Oslo.

Jego fascynacje sztuką zawsze były (i nadal są) różnorodne i wielowątkowe. Wśród artystów, którzy mieli wpływ na twórczość Andrzeja Dziubka należy wymienić Ludwika Eikosa (nauczyciela akademickiego) i Ryszarda Warsińskiego – polskiego malarza, który osiadł w Norwegii i którego obrazy można obejrzeć w Muzeum Narodowym w Oslo. Nieskończenie wiele razy inspirował się twórczością i działalnością artystyczną Władysława Hasiora, dziełami Irlandczyka – Francisa Bacona – czołowego twórcy malarstwa figuratywnego i Josepha Beuysa – charyzmatycznego niemieckiego performera, happenera, rzeźbiarza, teoretyka sztuki, pedagoga i działacza politycznego i społecznego, a także obrazami Vincenta van Gogha – holenderskiego malarza postimpresjonistycznego, norweskiego ekspresjonisty Edwarda Muncha, dorobkiem twórczym dadaistów i surrealistów (m.in. Salvatora Dali i Luisa Bunuela, Giorgio de Chirico), czy dziełami wybitnych przedstawicieli amerykańskiego ekspresjonizmu abstrakcyjnego: action paintings Jacksona Pollocka, przestrzennymi kolażami Roberta Rauschenberga, a także pop-artowskimi seryjnymi kompozycjami przedstawiającymi produkty konsumpcyjne i przedmioty codziennego użytku autorstwa Andy’ego Warhola.

Ulubioną techniką artysty jest kolaż.

Ocalić od zapomnienia: zioła w tradycji ludowej

Kategoria:

15 sierpnia przypada święto Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny – Matki Bożej Zielnej. Ludowe porzekadło mówi, że tego dnia każda roślina i kwiat woła zanieś mnie do kościoła.

Poświęcony bukiet ziół i kwiatów, owoców i zbóż nabiera właściwości leczniczych. Przez cały rok leczy ludzi i zwierzęta. Chroni też przed czarami i złymi mocami. Należy go przechowywać za obrazem we wnętrzu domu.

Kiedyś wierzono, że choroby mogły być wywoływane przez rozmaite demony i czarownice, które swoimi zabiegami, czarami, szkodziły człowiekowi zsyłając na niego choroby, podobnie jak nieodpowiednie zachowanie się w czasie świąt, czy światło księżycowe, czy ostry blask słońca. Twierdzono również, że złe powietrze i silne wiatry odgrywają wielką role w przenoszeniu i rozprzestrzenianiu się chorób. Niektóre dolegliwości miały pochodzić z uroków – uważano, że złe spojrzenie mogły posiadać nie tylko czarownice, ale także osoby niezdające sobie z tego sprawy. Za źródło wielu niedomagań uznawano złe sny, a konkretnie wyśnione demony, które pojawiały się i przybierały ludzką lub zwierzęcą postać. Jeszcze inną przyczyną chorób, np. reumatyzmu i infekcji skórnych mogła być woda.

Ochroną przed chorobami w wierzeniach ludowych były np. noszenie z sobą swego rodzaju amuletów: przedmiotów poświęconych, np. medalików, krzyżyków, buteleczek z wodą święconą, które, szczególnie ta poświęcona w Wielką Sobotę lub pochodząca z miejsc pielgrzymkowych, miała być lekarstwem na wszystkie dolegliwości. Wierzono też, że by być zdrowym i aby ciało było czyste i zdrowe należało w Wigilię Bożego Narodzenia jeść czosnek, jabłko i do wieczerzy usiąść w butach oraz czystych ubraniach. W Wielki Piątek zaś rytualnie obmywano ciało przed wschodem słońca w wodzie, która w tym dniu miała być lecznicza.

Ważną rolę na wsiach odgrywało także ziołolecznictwo. Rośliny od wieków służyły ratowaniu zdrowia, nie tylko w tradycji ludowej. Wpływ na to miało środowisko klasztorne, które w dużym stopniu rozwinęło ogrodnictwo i ziołolecznictwo. To mnisi wykonywali pierwsze receptury z ziół, choć wierzono, że tylko Bóg może pomóc złagodzić wszelkie dolegliwości i tą moc dał Jezusowi, apostołom i ich następcom. Uzależniano też wyzdrowienie od wewnętrznej przemiany, żalu i pokuty.

W tradycji ludowej długo wierzono (i jest to widoczne do dziś), że najlepszym lekarzem w jest natura.

Leczeniem zajmowały się często zielarki. Jako kobiety, istoty z natury opiekuńcze, miały być wrażliwe na ból i cierpienie innych. Ich wiedza miała obfitować nie tylko w wiadomości terapeutyczne, umiały także zbierać, suszyć i przechowywać rośliny lecznicze. Znajdowały zastosowanie nie tylko dla kwiatów, ale także korzeni, bulw, kłączy, owoców, nasion, kory, gałęzi, pąków, soku, a nawet słomy i siana. Kobiety umiały tez sporządzić leki, maści, syropy, nalewki. Zioła zbierano na granicach, miedzach, wokół świętych kapliczek czy krzyży. Miejsca te miały mieć moc magiczną. Niektórych chorób miano się też pozbywać będąc w bezpośredniej bliskości z drzewami: dzikim bzem, dębem, brzozą, topolą, osiką, wierzbą, czy lipą.

Uzdrawiająca moc ziół i tu z czasem wiązana była z religią. Dawne zaklęcia zastępowano modlitwą, zmieniano nazwy roślin (na przykład dziurawiec nazywano dzwonkami Matki Bożej). Dla ochrony zioła wkładano do kołyski, noszono przy sobie, palono je w piecu przed burzą, dodawano do zbóż jako ochrona przed zniszczeniem oraz do pierwszego snopka, aby gryzonie nie zjadły ziarna. Wkładano je także do trumien zmarłym, aby nie wracali do domu…

Przykłady ziół stosowanych na Orawie:

Mięta – królowa ziół

Występuje w Europie, Azji, Ameryce. Legenda głosi, że jej nazwa wywodzi się z mitologii greckiej: Hades zakochał się w dziewczynie, nimfie, o imieniu Mintha. Dostrzegła to jego żona i chciała ją zadeptać na śmierć. Hades zamienił ją w zieloną, świętą roślinę – miętę. Od tej pory mięta jest symbolem silnych uczuć do bliskiej osoby. Do dziś wszak mawia się, że ktoś czuje do kogoś miętę, pozostała więc dedykowana sprawom miłosnym (ale też społecznym i finansowym), poleca się ją kochankom celem pobudzenia namiętności, a noszona w portfelu usuwa lęki i przyciąga szczęście, chroni przed zawiścią i zazdrością.

Co ciekawe, miętę spotykamy też w ewangelii św. Mateusza, gdzie Jezus mówi uczonym, że dają daninę z mięty a zapominają o sprawiedliwości (Mt 23,23).

Mięta stosowana jest w kuchni, medycynie i przemyśle. Ma działanie orzeźwiające, odkażające, przeciwbakteryjne, przeciwzapalne, łagodzi nudności, wymioty, stres.

Jest składnikiem wielu produktów i potraw, gum do żucia, cukierków, pasty do zębów. Ma działanie rozkurczowe, ułatwia trawienie, zapobiega wzdęciom. Olejek miętowy stosowany jest do inhalacji przy zapaleniu zatok, grypie, przeziębieniu.

dziurwiec fot min KFDziurawiec; fot. Katarzyna FujakDziurawiec – dzwonki Matki Bożej

Legenda głosi, że plamy na liściach tej rośliny to ślady krwi poranionych stóp Matki Bożej, które powstały podczas ucieczki przed Herodem, a także, że to szatan kłuł liście, aby dokuczyć Maryi, która bardzo tą roślinę lubiła. W ikonografii często przedstawia się Marię stąpającą po ziołach. Poza tym dziurawiec jest też tzw. zielem świętojańskim i krzyżowym (bo listki ma ułożone na kształt krzyża).

Już w średniowieczu ziele to miało koić ciało poranionych rycerzy. Lekarstwo to w bywało używane w rozmaitych formach: sproszkowane, suszone, jako napar, odwar, wyciąg, sok, syrop, olejek, maść, okład, balsam, składnik leczniczych naparów, a nawet, poświęcony, do okadzania ludzi i zwierząt.

W medycynie ludowej, domowej, wywar z dziurawca stosowano w bólach żołądka i wątroby, Ma leczyć depresję, lęki, niepokój i bezsenność. Sok zaś z dziurawca przypominał krew, dlatego leczono nim też i krwotoki z nosa, chorzeniach naczyń krwionośnych przemywano rany po oparzeniach.

Zofia Warciak

Nowe wystawy czasowe w skansenie

Kategoria:

Już od najbliższej niedzieli, 26.07.2020 r. udostępniamy w naszym muzeum nowe ekspozycje czasowe.

Pierwsza z nich to niewielka wystawa związana z obchodami 100-lecia urodzin św. Jana Pawła "Junak Wojtyła" - będzie ona możliwa do obejrzenia przy chałupie Misińców i porusza zagadnienie pobytu Karola Wojtyły w Zubrzycy Górnej w lecie 1938 r.prezentując m.in. archiwalne fotografie związane z budową drogi na Przełęcz Krowiarki.

Druga wystawa fotograficzna, również w formie plansz, związana jest z zakończonym niedawno projektem "Skansenova – systemowa opieka nad dziedzictwem w małopolskich muzeach na wolnym powietrzu" i nosi nazwę "Teatr Bogu i sobie. Obrzędowość doroczna na Sądecczyźnie". Została przygotowana przez Muzeum Okręgowe w Nowym Sączu i udostępniana jest w budynkach gospodarczych w Orawki, tuż obok plebanii z Podwilka, w której znaduje się biuro naszego muzeum.

Trzecia, przygotowana przez Babiogórski Park Narodowy nosi nazwę "Przy wiejskiej drodze….Przy wiejskiej drodze?" i prezentuje dwa odrębne oblicza bogactwa przyrodniczego w najbliższym otoczeniu zabudowań wiejskich. Mini-instalacja będąca wyjściowym punktem wystawy stanowi pewnego rodzaju prowokację – bodziec do przemyśleń na temat współczesnej aranżacji zieleni wokół wiejskich domów i dróg.

Ostatnia propozycja to wystawa prac Andrzeja Dziubka, znanego Orawianina, muzyka, lidera zespołu De Press, który od czasu ucieczki z kraju przez południową granicę w wieku 16 lat dzieli swoje życie między rodzinną Orawę, a norweskie Oslo. Tym razem Andrzej Dziubek zdecydował się przygotować w Białej Karczmie z Podwilka wystawę pt. "Kosmos", na której prezentuje 25 swoich prac w technice kolażu.

Podczas zwiedzania obowiązują obostrzenia sanitarne - bardzo prosimy stosować się do poleceń pracowników.

Poniżej kilka zdjęć z każdej z wystaw oraz zaproszenie na wystawę przygotowaną przez pracowników BgPN.

Serdecznie zapraszamy!

 

 

Pożegnanie Aleksandry Szurmiak-Boguckiej

Kategoria:

Zmarła Aleksandra Szurmiak-Bogucka, jedna z najwybitniejszych polskich etnomuzykologów, badaczka i znawczyni kultury muzycznej Karpat. Z wdzięcznością wspominamy serdeczne, wysoce merytoryczne zaangażowanie Pani Aleksandry w ochronę folkloru muzycznego Orawy. Przez wiele lat nie szczędziła trudu i czasu przybywając na konkursy, przeglądy na wszystkie konkursy czy przeglądy o charakterze obrzędowo-muzycznym organizowane w regionie. Kochano Ją za kompetentne, mistrzowsko przekazywane wskazówki, wiarygodne i rzetelne oceny wystąpień artystów indywidualnych i zespołów.

Aleksandra Szurmiak-Bogucka przeprowadziła wiele badań terenowych, badając ludowe dziedzictwo muzyczne poszczególnych grup etnograficznych, głównie Polski Południowej. Specjalizowała się w tradycyjnej kulturze muzycznej polskich Karpat. Pracę zawodową rozpoczęła w 1954 roku w Instytucie Sztuki PAN w Warszawie, w Sekcji Badania Muzyki Ludowej pod kierunkiem Jadwigi i Mariana Sobieskich. Od 1953 r. była członkiem Krakowskiej Ekipy Regionalnej, w której – razem z mężem Kazimierzem Boguckim – w latach pięćdziesiątych dokonywała nagrań i zapisów tradycyjnego folkloru muzycznego (w ramach tak zwanej Akcji Zbierania Folkloru Muzycznego). Dokumentowała wtedy również folklor muzyczny polskiej Orawy. Ostatnio była konsultantką merytoryczną płyty dokumentującej dawne orawskie melodie "Drzewie nuty orawskie", wydaną przez nasze muzeum.

Aleksandra Szurmiak-Bogucka podczas pracy w komisji artystycznej w czasie Święta Pasterskiego w Lipnicy WielkiejAleksandra Szurmiak-Bogucka podczas pracy w komisji artystycznej w czasie Święta Pasterskiego w Lipnicy Wielkiej